Podstawowe zwroty angielskie w podróży: 15 zdań, które ratują wyjazd
Można zwiedzić pół świata, pokazując palcem i używając tłumacza w telefonie. Tylko że wtedy podróż przypomina oglądanie filmu przez szybę. Nawet kilka podstawowych zwrotów angielskich w podróży, albo kilka słów w języku kraju, do którego jedziesz, sprawia, że zaczynasz w nim naprawdę uczestniczyć. W tym tekście piszemy, co się zmienia, gdy mówisz choć trochę, i podajemy 15 zdań, które warto znać przed wyjazdem.
Co się zmienia, kiedy w podróży mówisz w obcym języku?
Ludzie inaczej na ciebie patrzą
Recepcjonistka w Dublinie, kelner na Malcie, kierowca autobusu w Edynburgu – wszyscy obsługują dziesiątki turystów dziennie. Ten, kto zagada, uśmiechnie się i zapyta o coś więcej niż „ile?”, zapada w pamięć. Czasem kończy się to lepszym stolikiem, czasem radą, której nie znajdziesz w przewodniku.
Mniej stresu, gdy coś idzie nie tak
Odwołany lot, zgubiona walizka, pomylona rezerwacja. To momenty, w których tłumacz w telefonie się zawiesza, a bateria akurat pada. Kilka zdań w głowie daje spokój: wiesz, że sobie poradzisz.
Rozumiesz więcej, niż widać
Szyldy, ogłoszenia na dworcu, rozmowy przy stoliku obok, żarty przewodnika. Podróżujesz nie tylko oczami, ale i uszami.
Angielski to też klucz do innych krajów
W Lizbonie, Amsterdamie czy Sztokholmie po angielsku dogadasz się prawie wszędzie. Ale warto dorzucić choć „dzień dobry” i „dziękuję” w miejscowym języku. W Hiszpanii ¡Hola! i ¡Gracias!, w Szwecji Hej! i Tack!. To drobiazg, a robi różnicę.
Podstawowe zwroty angielskie w podróży: 15 zdań na start
Na lotnisku i w transporcie
- Where can I get a taxi / the bus to the city centre? – Gdzie mogę złapać taksówkę / autobus do centrum?
- How much is a ticket to…? – Ile kosztuje bilet do…?
- Does this train stop at…? – Czy ten pociąg zatrzymuje się w…?
- My flight was cancelled. What can I do? – Mój lot został odwołany. Co mogę zrobić?
W hotelu
- I have a reservation under the name Nowak. – Mam rezerwację na nazwisko Nowak.
- What time is check-out? – O której trzeba się wymeldować?
- The Wi-Fi in my room doesn't work. – W moim pokoju nie działa Wi-Fi.
W restauracji i kawiarni
- Could I have the menu, please? – Czy mogę prosić o menu?
- What do you recommend? – Co pan/pani poleca?
- I'm allergic to nuts. – Mam alergię na orzechy.
- Could we have the bill, please? – Czy możemy prosić o rachunek?
Na mieście
- Excuse me, how do I get to…? – Przepraszam, jak dojść do…?
- Is it far from here? – Czy to daleko stąd?
Gdy potrzebujesz pomocy
- Where is the nearest pharmacy? – Gdzie jest najbliższa apteka?
- Could you speak more slowly, please? – Czy może pan/pani mówić wolniej?
Na sam koniec bonus, który ratuje wiele sytuacji: Sorry, I don't understand. – Przepraszam, nie rozumiem.
Więcej zdań przydatnych przy stoliku znajdziesz w tekście o angielskim w kawiarni i restauracji.
Typowe pułapki Polaków w podróży
- Zbyt dosłowne tłumaczenie. Can I get…? brzmi w kawiarni zupełnie naturalnie, a I want… może zabrzmieć szorstko. Dodawaj please i could: po angielsku uprzejmość wyraża się bardziej przez formę zdania niż przez ton.
- Pan, pani, państwo. Angielski nie ma form grzecznościowych jak polski. You jest uprzejme, jeśli zdanie jest uprzejme.
- Brytyjski czy amerykański? W Londynie poprosisz o the bill, w Nowym Jorku o the check. Metro to w Londynie the Underground albo the Tube, w Nowym Jorku the subway. Obie wersje zostaną zrozumiane.
- Wstyd przed błędem. Nikt nie oczekuje od turysty idealnej gramatyki. Ważne, żeby mówić.
Jak przygotować się do wyjazdu w kilka tygodni?
- Wybierz 15–20 zdań z listy powyżej i naucz się ich na pamięć. Powtarzaj na głos.
- Przećwicz scenki. Wyobraź sobie lotnisko, hotel, restaurację. Co powiesz? Co możesz usłyszeć?
- Słuchaj. Nawet krótkie nagrania pomagają przyzwyczaić ucho do tempa mowy.
- Ucz się codziennie po kilka minut. Regularność jest ważniejsza niż długość sesji. Jeśli to dla ciebie nowość, zajrzyj do tekstu o nauce języka 5 minut dziennie.
Krótkie lekcje w Parlumi, z nagraniami w normalnym i wolnym tempie, dobrze sprawdzają się właśnie przed wyjazdem: w kilka tygodni możesz oswoić się z podstawami. A potem już tylko bilet, walizka i odwaga, żeby powiedzieć pierwsze Hello!